UFO to skrót od angielskiego „unidentified flying object”, czyli niezidentyfikowany obiekt latający. Znaczy dokładnie tyle: ktoś zobaczył coś na niebie i nie wiedział, co to jest. Nie znaczy: „statek obcych”.
Co najczęściej okazuje się UFO
Gdy analitycy badają zgłoszenia, najczęściej wskazują na zwykłe, ziemskie przyczyny:
- samoloty, śmigłowce i drony (zwłaszcza światła widziane nocą z daleka),
- balony meteorologiczne i latające lampiony,
- satelity, Międzynarodowa Stacja Kosmiczna i „pociągi” satelitów Starlink,
- jasne planety – klasyczny przypadek to Wenus nisko nad horyzontem,
- zjawiska atmosferyczne, odbicia światła w szybie, owady przy obiektywie.
Oficjalne analizy, np. prowadzone przez amerykańskie biuro AARO, pokazują, że w sprawach, które udało się rozstrzygnąć, zwykle chodzi o takie właśnie obiekty. Niewielka część przypadków zostaje nierozwiązana – najczęściej dlatego, że brakuje danych: dobrych nagrań, dokładnego czasu, kierunku, drugiego świadka.
Jak zgłosić obserwację, żeby miała wartość
- zapisz dokładny czas, miejsce, kierunek patrzenia i czas trwania,
- zanotuj pogodę i widoczność oraz to, czy obiekt się poruszał i jak,
- sprawdź, czy w tym czasie nad Tobą nie przelatywały satelity, ISS lub samoloty,
- nagrywaj w poziomie i pokaż w kadrze punkt odniesienia (drzewa, budynek).
Narzędzia do takiej weryfikacji zebraliśmy na podstronie „Satelity i kamery uliczne”. Najciekawsze są te przypadki, które po sprawdzeniu wszystkiego nadal nie mają wyjaśnienia – i właśnie ich tu szukamy.